Na jakich eventach sprawdzi się bossa nova?

Na jakich eventach sprawdzi się bossa nova?

Niektóre gatunki muzyczne w okamgnieniu zmieniają salę w wyjątkowe miejsce. Do tej grupy należy bossa nova, a coraz więcej organizatorów eventów sięga właśnie po nią. Nie po to, żeby zaimponować gościom muzyką, a po to, żeby dać im wyjątkową przestrzeń do rozmów.

Przez rok ćwiczył jedno uderzenie w gitarę – i dał początek bossa novie

João Gilberto (1931–2019) zamykał się w łazience swojej siostry w Salvador da Bahia przez około rok i ćwiczył w niej jeden rytm. Gilberto szukał czegoś, czego nie umiał jeszcze nazwać; tego, co w zespole samby robią perkusja i kontrabas, ale bez nich. Żeby rytm był w środku melodii, żeby utwór brzmiał jak jedność, a nie jak kilka instrumentów grających razem.

Kiedy w końcu wyszedł z łazienki, którą notabene wybrał z uwagi na prywatność i świetny wpływ jej architektury na dźwięk, nagrał płytę. Krytycy w Brazylii nie pozostawili na niej suchej nitki, ale kiedy ją zrozumieli, uruchomili lawinę. 

Rok później na płytę ochoczo rzucił się cały Nowy Jork, a teraz nawet Polska, ponieważ muzykę bossa nova, graną przez dobry zespół muzyczny z Warszawy, usłyszysz już na wielu eventach w naszej stolicy.

Co właściwie stworzył João Gilberto?

Bossa nova to nie jest po prostu spokojniejsza samba, ale zupełnie inne spojrzenie na to, jak muzyka wypełnia przestrzeń i ją tworzy.

  • Samba jest ekstrawertyczna; porusza ludzi psychicznie i fizycznie, namawia, żeby słuchacz wstał i poczuł ją w nogach. 
  • Jazz wchodzi w spokojny dialog z odbiorcą, czasami prowokuje, czasami zaskakuje, a czasami uspokaja. Zawsze tworzy ze słuchaczem spójną całość. 
  • Bossa nova robi coś zupełnie innego: służy za perfekcyjne, wycofane, lekkie tło, które zostawia miejsce na rozmowy i rozmyślanie, a jej rytm nie pcha do przodu, tylko służy za harmonijną podstawę. Melodia jest prosta, ale nigdy nudna, zawsze godna wsłuchania się w nią, ale nigdy do tego nie namawia. 

Dzięki temu bossa nova tak fenomenalnie wypada w tle rozmów. Nie dlatego, że jest przyjemna, ale dlatego, że jest zaprojektowana tak, żeby nie dominować. Gilberto spędził rok na doskonaleniu swojego warsztatu, żeby zabrać z muzyki wszystko zbędne, a zostawić to, co buduje atmosferę.

Na evencie, gdzie liczy się rozmowa, a nie spektakl, to prawdziwy Święty Graal. Dla przykładu dobry zespół jazzowy z Warszawy grający bossa novę na żywo robi z salą coś, co trudno opisać, a bardzo łatwo poczuć. 

Goście mówią ciszej, słuchają uważniej, siedzą dłużej i rozmawiają naturalniej.

Jak Stan Getz przez przypadek podbił świat

Stan Getz, amerykański saksofonista, w 1962 roku szukał materiału na nową płytę. Trafił w trakcie poszukiwań na brazylijskie nagrania. Zachwycił się nimi bez reszty. Pojechał więc do Rio i nagrał album przy pomocy dwóch brazylijskich muzyków: João Gilberto i Antônio Carlosa Jobima. Na sesji była też żona Gilberta, Astrud — tłumaczka, która znała angielski. 

Ktoś wpadł na pomysł, żeby zaśpiewała „Garota de Ipanema” po angielsku (jako „The Girl from Ipanema”). Astrud nigdy wcześniej profesjonalnie nie nagrywała, ale podjęła rękawicę i… zaśpiewała. I właśnie to nagranie – zrobione trochę z przypadku – stało się jedną z najczęściej odtwarzanych piosenek w historii muzyki. I zdobyło nagrodę Grammy!

To wiele mówi o bossa novie. Jest w niej coś, co działa niezależnie od kontekstu, skali, miejsca. W małym studiu w Rio, w wielkim hotelu w Nowym Jorku, w sali bankietowej w Tokio. 

Na jakiego rodzaju wydarzeniach to działa?

Bossa nova to coś, jak dobrze skrojony garnitur – nie pasuje wszędzie. To nie jest muzyka na afterparty ani na galę z konfetti. Sprawdzi się natomiast wszędzie tam, gdzie zależy nam na tym, żeby goście czuli się swobodnie i rozmawiali:

  • Kolacje i spotkania firmowe w węższym gronie.
  • Networking przy aperitifie.
  • Eleganckie gale branżowe.
  • Eventy.
  • Wszędzie tam, gdzie klient ma wyjść z poczuciem, że był w miejscu wyjątkowym.

W każdym z tych miejsc dzieje się to samo, co w legendarnym już pomieszczeniu w Salvador da Bahia – muzyka zabiera wszystko, co zbędne, i pozostawia przestrzeń dla tego, co ważne. Rozmów i przeżywania atmosfery.